Wysłany: 2008-08-03, 17:35 Anonimowy jak najbardziej nie na miejscu
A ja musze przyznac racje P. Wojtowi. Jego odpowiedz jest konkretna i przedmiotowa. Czego niestety nie mozna powiedziec o anonimowym liscie, ktory jest krotko mowiac "niesmaczny".
Dołączyła: 04 Sie 2008 Posty: 2 Skąd: Tarnowo Podgórne
Wysłany: 2008-08-04, 18:25
Niewątpliwie wypadek, o którym tu piszemy był wielką tragedią. Podobne wypadki są w całej Polsce i zrobienie w tych miejscach kładek i świateł napewno nie rozwiąże problemu. Z tego co wiem główną przyczyną wypadku była nadmierna prędkość kierowcy. To my kierowcy powinniśmy zastanowić się nad sobą. Może każdemu z nas przy wręczeniu prawa jazdy powinno się dawać także nalepkę na samochód - POTENCJALNY MORDERCA. To nam się przeważnie bardzo śpieszy.
Jakiś czas temu w mojej rodzinnej miejscowości kierowca wyprzedzał na przejściu dla pieszych. Przejechał 11-latka.
Niewątpliwie wypadek, o którym tu piszemy był wielką tragedią. Podobne wypadki są w całej Polsce i zrobienie w tych miejscach kładek i świateł napewno nie rozwiąże problemu. Z tego co wiem główną przyczyną wypadku była nadmierna prędkość kierowcy. To my kierowcy powinniśmy zastanowić się nad sobą. Może każdemu z nas przy wręczeniu prawa jazdy powinno się dawać także nalepkę na samochód - POTENCJALNY MORDERCA. To nam się przeważnie bardzo śpieszy.
Jakiś czas temu w mojej rodzinnej miejscowości kierowca wyprzedzał na przejściu dla pieszych. Przejechał 11-latka.
No nareszcie odezwał się ktoś ,kto pisze z sensem.Przyczyną wypadków jest najczęściej prędkość-a właściwie jej niedostosowanie do warunków jazdy. Sam nie grzeszę żółwim tempem,ale staram się myśleć z wyprzedzeniem .Rozumiem żę można mieć gorszy dzień-jedź wtedy o połowe WOLNIEJ i myśl(to nie boli) .
Jak coś się stanie to zawsze winien ten drugi bo niby dlaczego ja???
Bardzo osobiście odniósł się Pan do mojego listu i jak Pan to określił wykorzystania czyjegoś nieszczęścia do krytykowania Pana działalności. Ma Pan do tego prawo, ale proszę też mi tego prawa nie odbierać. Samo zdarzenie nie zostało przeze mnie wykorzystane, a jedynie skłoniło mnie do zabrania głosu w sprawie wypatrzonych priorytetów w wydatkowaniu gminnych – czyli naszych pieniędzy. Przytoczone przeze mnie przykłady jasno ilustrują, jak bardzo kierunki podejmowanych działań odbiegają od rzeczywistych potrzeb mieszkańców.
Owe przykłady miały służyć ilustracji, a Pan potraktował je jak zarzuty w konkretnych sprawach. Jak Pan zauważył w moim liście pisałem „… i jeszcze wiele innych pytań można by tu zadać, ale po co…?” Chyba nie przeczytał Pan wystarczająco uważnie.
Skoro jednak tak je Pan potraktował to ja też pozwolę sobie odnieść się do niektórych z nich, bo niestety większość z nich jest nie na temat albo nie odpowiada na zadane pytanie.
Pisze Pan, że w zeszłym roku gmina przekazała 100 000 zł na budowę świateł na skrzyżowaniu Poznańskiej ze Szkolną, a ja pytam i co dalej. Od końca ubiegłego roku minęło ponad siedem miesięcy, a Pan nie potrafi nawet podać terminu kiedy ta sygnalizacja powstanie, a to jest w tej sprawie najistotniejsze.
Pytałem o wydatki na, jak przypomnę – skorumpowaną Straż Gminną, która ma nową siedzibę, nowe samochody, a Pan odpowiada, że Straż Pożarna w poprzednim budynku miała ciasno. A gdzie odpowiedź na moje pytanie? A co z dziećmi, które albo w przedszkolach mają ciasno albo po prostu nie są do nich przyjmowane? Dodatkowo pisze Pan o remontowanym, a jak wszyscy dzisiaj widzimy – budowanym od nowa budynku dla Wydziału Komunikacji z Starostwa Powiatowego. Po raz kolejny powstaną nowe urzędnicze stanowiska dla których potrzebne są nowe budynki. Przyjmując nawet, że statystyczny dorosły mieszkaniec zmienia samochód raz w roku, oznacza to dla niego dwie lub trzy wizyty w starostwie. Mieszkaniec, którego dziecko nie zostało przyjęte do tarnowskiego przedszkola musi je dowozić i odbierać pięć razy w tygodniu. Gdzie tu logika? Brak miejsc w tarnowskim przedszkolu występuje nieprzerwanie od kilkunastu lat, a do Tarnowa sprowadzają się nowi mieszkańcy i często są to młodzi ludzie. Ile jeszcze ankiet musi do Pana dotrzeć żeby skutecznie zajął się Pan tą sprawą?
Pytam Pana o koszty wdrożenia ISO 9001, a Pan mi mówi o prestiżu i dalej nie wiemy ile to kosztowało. Czy dla jeszcze większego prestiżu, na pomniku Samanty ufunduje Pan napis „Tu leży mieszkanka prestiżowej Gminy Tarnowo Podgórne”?
Odwołuje się Pan do demokracji, wskazując na 800 ankiet, którymi kieruje się Pan przy wydatkowaniu gminnych pieniędzy. Sama metoda jest dobra, ale trzeba jeszcze umieć zadawać pytania i interpretować wyniki. W statystycznej analizie ankiet postulaty nielicznych mieszkańców Szumina są praktycznie niezauważalni, a nie powie Pan chyba, że ich życie jest mniej warte.
Z pewnością pamięta Pan ewangeliczny opis sądu u Piłata. On też powoływał się na głos ludu. Czy w swojej odpowiedzi nie robi Pan z siebie Piłata, zrzucając odpowiedzialność za swoje decyzje na te 5000 osób, które przyszły na koncert Maryli Rodowicz?
A ja Panu powiem, że Pańska odpowiedź to jest czysta manipulacja. Jeżeli się organizuje taką imprezę, to oczywistym jest że przyjdą tłumy ludzi, ale nie może Pan tym tłumaczyć, że ten koncert był ważniejszy niż bezpieczeństwo choćby jednego mieszkańca.
W swoim liście odniosłem się do Pańskich decyzji Pan natomiast odwołuje się do osobistych doświadczeń, jednocześnie zarzucając mi wykorzystywanie tej tragedii do krytykowania Pańskiej działalności. Jestem jednym z 3867 mieszkańców, którzy w ostatnich wyborach oddali na Pana swój głos i choćby to daje mi prawo do oceny Pańskich decyzji. Czynię to w takim momencie nie dlatego, żeby do Pana „strzelać”, tylko dlatego, że podobnie jak wielu mieszkańców, zauważam istotne wypatrzenia w kierunkach podejmowanych działań. To Pan w swojej ulotce wyborczej napisał „Najważniejszy jest człowiek”, a ja dziś dopiszę – a nie kwietniki, parki, urzędnicy, prestiż, statuetki, certyfikaty itd. Proszę sobie o tym przypomnieć.
Mój list nie wpisuje się w powszechną w gminie propagandę sukcesu. Z jednej strony zarzuca mi Pan wykorzystywanie tej tragedii do krytyki, a z drugiej strony zamiast rzeczowo odpowiedzieć na zadane pytania, uprawia Pan właśnie politykę propagandy. Pozwoli Pan, że skomentuję to Pańskimi słowami – nie te czasy Panie Wójcie.
Proponuję nie brnąć dalej w tę dyskusję, bo nie takie były moje intencje. Swoim listem chciałem zwrócić Pana uwagę na sprawy, które nie tylko moim zdaniem zostały wypatrzone. Może się Pan z tym zgodzić albo nie. Niech to będzie Pańska osobista decyzja, a to, co Pan z tym dalej zrobi ocenią mieszkańcy.
Na koniec odniosę się do swojej anonimowości. Nie jestem osobą publiczną i w sprawach o których piszę, moje nazwisko nie ma nic do rzeczy. Proszę mnie traktować jak każdego innego mieszkańca Tarnowa.
Z poważaniem
Tarnowianin
P.S. Tak jak poprzednio, powyższy tekst został przeze mnie wysłany do Sąsiadki-Czytaj.
Dołączył: 04 Cze 2006 Posty: 875 Skąd: z Twojej gminy :)
Wysłany: 2008-08-11, 10:22
A może zamiast budować wiadukt lub podziemne przejście wystarczy zrobić wysepkę by można było przechodzić "na raty", znak z ograniczeniem do 40 i zaraz za nim maszt od fotoradaru?
No jasne maszt do fotoradaru gdzie beda go wkladac raz do roku, to jest najlepszy pomysl! To jest droga krajowa, przeciez nie mozna co 5 km stawiac fotoradaru a ograniczenie to najlepiej do 30 w calej Polsce, nad morze bedziesz jechal 12 godzin. Mam pomysl, moze nie remontujmy drog wcale i nie budujmy ich to wtedy nikt nie bedzie jezdzil szybciej niz 20 na godzine, wtedy to nikt nie zginie.
No tak szanowny Tarnowianinie(tak nawiasem od kiedy) krytykować to potrafi każdy,a ciekawe czy choć wypowiedziałeś sie w tej ankiecie.
I jeszcze jedno-Jak wg. Ciebie ma wyglądać demokracja??? Bo z Twoich wypowiedzi dość mętnie to wygląda
Zresztą sarkazmu też Ci nie brakuje.
A ja się zgadzam z Tarnowianinem..... Faktycznie w Sąsiadce brak odpowiedzi na postawione pytania ......a też chciałabym wiedzieć co dla przeciętnego obywatela wynika z tego , że Urząd ma ISO. Moja firma też ma i nic z tego nie wynika oprócz tego , że co roku jest audyt za który trzeba płacić. Z ISO czy bez praca wygląda tak samo....
I irytuje mnie tłumaczenie wszystkich inwestycji tym, że mieszkańcy wypowiedzieli się tak w ankiecie. Wypełniałam ankietę, byłam na tzw. konsultacjach społecznych i śmiem twierdzić, że wątpliwości i opinie mieszkańców zgłaszane podczas konsultacji nijak się miały do uchwalonego planu rozwoju, a konsultacje były pro forma. Pan vice wójt może ze dwa zdania choć uwag było znacznie więcej......i nie zostały one uwzględnione.....
A odnośnie radarów co 5 km - niedawno byłam w Skandynawii - w Szwecji jeździ się max 90 km na godz a w Norwegii 70 km (poza terenem zabudowanym zwykłe drogi). Drogi są równe i szerokie - stoją przy nich znaki np. kontrola radarowa na odcinku 20 km i co 2 km jest radar działający!!!!! Mandaty są wysokie, podobnie jak podatki, równie wysoko karze się tych co nie zachowują bezpiecznej odległości od samochodu który jedzie przed nim. O tym , że nikt się nie ośmiela pędzić jak wariat "wsiadać na ogon" komuś kto jedzie zgodnie z przepisami i mrugać na niego światłami już nie wspomnę... I wiecie co jest najdziwniejsze Skandynawowie sami się pilnują, żeby nie łamać ustanowionych przepisów zarówno w przestrzeganiu prawa drogowego jak i w każdej innej kwestii....
No i tu sie mylisz, nie w calej skandynawii bo w Danii nie, tam ludzie normalnie jezdza i ograniczenia sa jak w calej europie. W Polsce jest ok 40 mln ludzi a w takiej Norwegii 4,5 a powierzchnia prawie taka sama, gestosc zaludnienia w Polsce 120 osob na km 2 a w norwegii 14!
Wiesz jaka jest srednia predkosc z Poznania nad morze? 65 km/h. To nic dziwnego ze w Norwegii jest ograniczenie do 70 jak zywej duszy nie ma przez cala podroz. U nas natomiast stoisz w korkach, wszedzie slupy z na radary i wychodzi na to samo. Tylko tam masz komfort braku zmeczenia. Predkosci u nich sa ustanowione poprzez badania naukowe, ktore wykazaly ze przy predkosci do 70 km/h jest szansa przezycia w wyniku uderzenia w nieruchoma, stojaca przeszkode.
Pilnuja sie dlatego, ze wysokosc mandatu stanowi jakis ustalony procent zarobku. Teraz sprobuj wprowadzic takie rozwiazanie u nas, zlapiesz rolnika ktory podatkow nie placi i caly system wzial w leb.
Teraz pytanie, dlaczego w niemczech na autobahnach nie ma ograniczenia a ludzi w skali roku ginie mniej niz w Polsce?
Mandaty są wysokie, podobnie jak podatki, równie wysoko karze się tych co nie zachowują bezpiecznej odległości od samochodu który jedzie przed nim. O tym , że nikt się nie ośmiela pędzić jak wariat "wsiadać na ogon" komuś kto jedzie zgodnie z przepisami i mrugać na niego światłami już nie wspomnę...
Jakoś nikt za bardzo nie uwzględnia tego jednego z najważniejszych (jak nie najważniejszy) elementów KULTURY JAZDY-oj w powijakach u nas toto jest (niestety) .
W Polsce jest ok 40 mln ludzi a w takiej Norwegii 4,5 a powierzchnia prawie taka sama, gestosc zaludnienia w Polsce 120 osob na km 2 a w norwegii 14!
Z tym sie zgadzam - ludzi mniej drogi lepsze a kierowców wyróżnia KULTURA JAZDY . Trzeba przepuścić pieszego, poczekać az przebiegną renifery, albo przelezą krowy i owce... i jakoś nikomu to nie przeszkadza. Ale czasami drogi są tak wąskie, że dwa samochody nie mogą się wyminąć i jeden z nich musi poczekać w zatoczce (albo sie do niej cofnąć) aż minie go ten z przeciwka to działa . I nie ma problemu z tym kto komu ma ustąpić i nie zawsze jest to pustkowie (powiedziałabym że ruch turystyczny jest nie mały)
O autostradach dyskutować nie bedę bo tam nie ma ani świateł ani przejść dla pieszych.
Czytałam natomiast ostatnio dlaczego wydzielenie osobnego pasa dla autobusów zmniejsza korki samochodów osobowych w mieście....otóż kierowcy nie zmieniają bez sensu pasów licząc na to że tym obok pojadą szybciej ....ale nie wiem czy to prawda.
Podsumowując - drogi mamy kiepskie, a kierowcom w większości brak kultury i wyobraźni
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum