Wysłany: 2006-11-28, 23:55 Wędkarstwo - ktoś lubi albo jeszcze lepiej uskutecznia?
Bo ja owszem. Od kilku lat glownie spininguje. Sezon zwykle zaczynam w kwietniu i do czerwca buszuje na Lusowie i Kiekrzu. Od lipca do wrzesnia mozna mnie raczej nad Parseta spotkac w okolicach Kolobrzegu.
Niestety ten sezon zaniedbalem strasznie i nie wiem czy jakies ciekawostki sie zdarzyły. Moze jakies nowe rekordy? Jak wiecie to napiszcie
...
No nie sciemniac mi ze nikt na ryby nie chodzi bo sprawdze was po IP i jak spodkam z kijem w rece to ...
_________________ to pisałem ja ... Przemek
PS za blendy w pisowni bardzo pszepraszam
wichurka [Usunięty]
Wysłany: 2006-12-02, 15:15
Zamiast wydawać kase na : składki,pozwolenia, sprzęt (wędki,spławiki, haczyki,podbieraki itp.) zanęty, robaki itd. , tracić czas i nic nie złowić to lepiej pójść do sklepu i sobie kupić dobrą rybkę, którą wrzuca sie na patelnie i już. nie trzeba skrobać i patroszyć. Wiem, że jak złowi się rybe to jest adrenalina, bo złowiłam nie jedną , ale tylko raz dużą bo reszta to takie maleństwa że aż żal, stwierdziłam że wole inny sposób spędzania wolnego czasu. Wędkarstwo to nie jest tani sport, to raz a dwa....szkoda czasu.
Ja jestem sklonny strata czasu nazwac to co plec piekna z niezwyklym upodobaniem praktykuje a mianowicie pindrzenie i malowanie sie. I tak samo w tym wypadku moze byc drogo i czasochlonnie albo szybko i tanio. Wszystko zalezy od tego co kto preferuje
Że też trafiam na tematy gdzie żadna kobieta mnie nie poprze....O czym by się nie zaczęło z Wami tematu zawsze to samo.....
Ja nie wiem co wy tak na te kobietki narzekacie.,....
wichurka [Usunięty]
Wysłany: 2006-12-02, 23:04
W jednym się z Wami zgodzę: powinny być częstsze kontrole wędkarzy...
Podobno mnisi tybetańscy.......
A co do wędkowania, to bardzo relaksujący i wyciszający sport. Jesli ktoś ceni sobie obcowanie z naturą, relaks w ciszy i samotności (lub nie), to jest to znakomita forma wypoczynku.
_________________
wichurka [Usunięty]
Wysłany: 2006-12-04, 16:38
Barnaba napisał/a:
ale tez trzeba byc cierpliwym
Wiadomo ale ta cierpliwość się opłaci, bo z pewnością zrobisz super fotki...
a w wędkarstwie??? są granice cierpliwości..... Wiadomo, że można czekać "do renty" zanim się coś złowi, ale w tym czasie można robić o wiele ciekawsze rzeczy a najgorzej jeśli złapaną "rybką" okaże sie but, albo śmieć.... Tych ostatnich nie brakuje w naszym jeziorze tymbardziej po wakacjach, gdy "turyści" wyjadą zazwyczaj zostawiają taki bałagan że aż przykro....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum